Trojaczki!! Ale, że co, proszę?!

Każdy, kto nas spotyka czy to na spacerze w parku, w sklepie czy w przychodni, pierwsze pytanie,  jakie zadaje po chwili krótszego bądź dłuższego szoku to: czy to trojaczki, takie naraz?? (hmm a da się na raty?? 😉 ) I kolejne: Jak zareagowaliście, gdy dowiedzieliście się, że będzie trójka??

Mogłabym napisać, że był to szok, że nie spodziewaliśmy się tego itp. Ale nie byłaby to do końca
prawda. Jak większość par, które starają się o dziecko, już od jakiegoś czasu byliśmy pod stałą opieką
lekarską, dlatego wiedzieliśmy, jak przebiega dany cykl. Tego miesiąca lekarz ostrzegł nas, że jeśli się
nam powiedzie to mogą być bliźniaki, ponieważ są dwa pęcherzyki Graffa.
Pierwsza moja myśl ciekawe jakby to było mieć bliźniaki. Więcej tematu nie roztrząsałam, bo przecież
niekoniecznie się akurat teraz uda. Im bliżej terminu zero tym byłam pewniejsza, że jednak tym
razem, że może to jet to, że bliźniaki będą naszym prywatnym cudem… Nie wytrzymałam, w dniu zero poszłam do przychodni i zrobiłam badanie na poziom beta-hcg we krwi. Na patyczka nie sikałam, bo przecież za wcześnie i mógł jeszcze nic nie wykazać. Kilka godzin później szeroki uśmiech zagościł u mnie na twarzy a wynik… Cóż zdecydowanie
był ponad normę.

I przyszły najdłuższe dni czekania na wizytę…

Będą bliźniaki…??

Czas do wizyty dłużył się nieznośnie. Powtórzyłam betę, zrobiłam morfologię. Na wizytę szłam przygotowana ;). Wchodzę do gabinetu, lekarz znajomy, więc pełen luz, euforia uszami bucha. Usg potwierdza jest jeden pęcherzyk, kontrolna wizyta za dwa tygodnie. Nie wytrzymałam. Musiałam wiedzieć wcześniej czy wszystko jest ok. Tydzień później wybrałam się na wizytę do zaprzyjaźnionego ginekologa. Badanie, trwa luźna rozmowa typu a co by było, gdyby… jednak trafiły się bliźniaki? Chwila nerwowego śmiechu, ale przecież to nic takiego, przecież ciąże mnogie się zdarzają. Badanie usg w toku, mina lekarza rzednie, śmiech się urywa… Tętno mi wzrasta, coś jest nie tak. Przecież tydzień temu był pęcherzyk. Powtarzam w myślach byle biło serduszko, byle biło serduszko…. Słyszę jak lekarz liczy JEDEN….., DWA….., TRZY… Co on odlicza? Odrywa wzrok od monitora i zadaje pytanie: A co by pani powiedziała na trojaczki?

TROJACZKI???! Ale, że co proszę??!
Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *