6 miesięcy – co już potrafimy?

Osiemnastego marca skończyliśmy 6 miesięcy…

Nasze trojaczki to wcześniaki z 33 tygodnia ciąży. Maluchy, choć zdecydowanie mniejsze od donoszonych dzieci, nie były wcale takie małe. Miki ważył 1960 gramów, Jaśminka 1860 gramów, natomiast najmniejszy z całej trójki Tomuś ważył 1470 gramów. A jak to wygląda dzisiaj? Bąble rosną jak na drożdżach. Nadal najcięższy i najdłuższy jest Miki, którego waga jest bliska 7,5 kg. Jaśminka jest zdecydowanie drobniejsza i lżejsza. Jej waga to 7 kg tyle samo co Tomka. Najmniejszy w dniu narodzin dziś wagowo nie odbiega od rodzeństwa. Choć jest prawie tak długi jak brat, to półkilogramowa różnica jest widoczna.

Mając w domu trójkę dzieci w tym samym wieku. Ba urodzonych w tym samym dniu minuta po minucie. Bardzo dobrze widać różnice w rozwoju maluchów. Indywidualne tempo to nie bujda. Nie musisz panikować, gdy twoje dziecko mając 6 miesięcy nie siedzi, nie ma zębów a maluch koleżanki/przyjaciółki, choć jest o kilka tygodni młodszy, to już ma 3 zęby i od dwóch miesięcy samo siedzi ;).

6 miesięcy – co już potrafimy?

Trojaczki rozwijają się prawidłowo i intensywnie, choć w różnym tempie. Skoki rozwojowe nie przebiegają u nich jednakowo i nie w tym samym czasie. Te same umiejętności jedno nabywa szybciej od pozostałej dwójki. Maluchy są bardzo ruchliwe i szybko się nudzą.

Bardzo lubią leżeć na brzuszkach, szczególnie po odkryciu, że odpychając się nóżkami mogą się przemieszczać. Pełzanie opanowały już do perfekcji a ich ruchliwość sprawia, że nawet na chwilę nie możemy spuszczać ich z oczu. Miśka próbuje podnosić się na kolankach i rączkach, chłopcy jeszcze nie.

Za to cała trójka uwielbia turlanie. Przewracanie się z plecków na brzuszki i odwrotnie potrafi zająć ich na dłuższą chwilę.

Sprawnie chwytają i przekładają mniejsze przedmioty z rączki do rączki. Z większymi mają problem, nie obejmują ich rączkami. Świetnie się bawią wyjmując i wkładając sobie do buzi smoczki. Zresztą większość rzeczy (i nie tylko) ląduje teraz w buzi. Rączki, nóżki, własne czy rodzeństwa, jeśli są akurat w pobliżu, czy ulubiony gryzak szybko są namierzone i wepchnięte do ust.

Wiedzą, gdzie chwycić zabawkę, by zagrała melodyjka. Kika dni temu Miki odkrył, gdzie uderzyć, by wisząca na drążku zabawka okręciła się dookoła. Pozostała dwójka w skupieniu obserwowała poczynania brata, by gdy nadarzyła się sposobność, spróbować też tak zrobić.

Maluchy uwielbiają krzyczeć. Modulują przy tym głos. Gdy nie ma odpowiedniego audytorium, „rozmawiają” same ze sobą lub w trójkę prowadzą zaciekłą dyskusję. Reagują na swoje imiona. Uśmiechają się, gdy nas widzą. Zresztą spektrum min mają nieograniczone, co  wszystkich wprawia w zachwyt :).

Pokaż kotku co masz w środku – kształtujemy cechy charakteru.

Coraz częściej obserwujemy kształtujące się cechy charakteru. Widać, które jest bardziej cierpliwe, które szybko się złości, a które jest bardziej samodzielne. Choć wybuchy złości są teraz na porządku dziennym, to często musimy sobie przypominać, że dzieci nie potrafią się same uspokoić. Oczekują od nas pomocy. Maluchy są uparte i konsekwentnie dążą do celu. Gdy nie udaje się im czegoś zrobić, są sfrustrowane i potrafią całym ciałem pokazać swoje emocje. W takich sytuacjach nie pozostaje nam nic innego, jak szybko odwrócić ich uwagę od tego, co je zezłościło. Nawet jeśli polega to na zabraniu wiszących zabawek, które z premedytacją nie dawały się zerwać.

Trojaczki coraz częściej wchodzą w interakcje z nami lub ze sobą nawzajem. Lubią bawić się i obserwować wzajemnie. Potrzebują i wymagają od nas coraz więcej uwagi. Zabawy z nimi stały się przyjemniejsze, gdy maluchy świadomie w nich uczestniczą a ich śmiech roznosi się po całym domu.

6 miesięcy – czego nie potrafimy?

Choć Miśka i Tomek próbują się dźwigać i wymuszać pozycję siedzącą, to żadne z dzieci jeszcze samo nie siedzi. Nie jest to dla nas żaden problem, maluchy są wcześniakami, dlatego pewne umiejętności zdobędą później niż dzieci urodzone w terminie. Kłopotliwe w tej sytuacji jest to, że dla ich zdrowia, musimy stopować ich zapędy. Co wiąże się z przejawami buntu. Bo jak tu spędzać czas leżąc, gdy w tamtej pozycji widać więcej.

Żadne z trojaków nie posiada zębów. Choć gryzaki są stałym wyposażeniem buź a ślinianki ledwo nadążają produkować ślinę, to jeszcze żaden ząbek się nie pojawił.

Choć maluchy skończyły już 6 miesięcy, to korygowany ich wiek wynosi  4,5 miesiąca.

A jak to wyglądało u Was? Podzielcie się swoim doświadczeniem!

Tagi , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *